kategoria

Druty

kategoria

W końcu udało mi się dokończyć butelkowy sweter z krótkim rękawem. Wstyd się przyznać ile czasu leżał w szafie i czekał na swój moment. Bardzo lubię taki krój nosić zimą, bo jestem strasznym zmarźlakiem, a pod spód można założyć przylegającą bluzkę z długim rękawem i wtedy jest naprawdę ciepło 🙂 Krój swetra znalazłam w starej gazecie Sabrina 4/2015, model 4. Oryginalny model ma wywijany kołnierz i taki właśnie planowałam pierwotnie zrobić. Dodatkowo przód oryginalnego modelu zdobi warkocz, z którego zrezygnowałam. Do dziergania wybrałam włoską włóczkę firmy Mondial, Merino Maxi. Jest to mieszanka wełny z merynosów i akrylu pół na pół. Jest bardzo gruba, ciepła i niegryząca. Na sweter zużyłam niecałe 6 motków po 100g. Całość przerabiałam na drutach nr 7, a ściągacze na nr 8. Muszę przyznać, że sweter przerabiało się bardzo przyjemnie, bo na dużych drutach można było szybko zobaczyć efekt. Trochę jednak przesadziłam z grubością włóczki. Kołnierz nie…

Nareszcie udało mi się skończyć sweterek na drutach. Męczyłam go kilka miesięcy. Oczywiście nie robiłam go codziennie tylko raz na jakiś czas wzięłam druty i dorabiałam kolejne kawałki. Już w trakcie kończenia tyłu sweterka widziałam, że nie będzie dobry na moją Julkę, ale postanowiłam go mimo to dokończyć. Wykrój sweterka wzięłam ze specjalnego wydania Burdy „Burda Druty i Oczka” nr 3/2015. Tak bardzo spodobał mi się ten sweterek na dziewczynce w gazecie, że postanowiłam zrobić taki sam dla Julki. Zapragnęłam zdobyć taką samą włóczkę z której został zrobiony sweterek w Burdzie. Celowo piszę „zdobyć” bo poza jednym sklepem internetowym nie mogłam jej nigdzie znaleźć. Włóczka, z której dziergałam to Lana Grossa „Lupo” w odcieniu jasnego różu. Skład włóczki to 34% poliakrylu, 32% poliamidu, 17% alpaki i 17% wełny. Jest bardzo przyjemna i miła w dotyku. Nie czuję żeby gryzła kiedy przykładam ją do skóry. Sweterek przerabiałam na drutach nr 7. Zużyłam…

Zawsze mam problem z szybko stygnącą kawą, a lubię ją pić wtedy gdy jest gorąca, albo przynajmniej bardzo ciepła. Lubię też rozkoszować się smakiem kawy i wydłużać ten czas. To wszystko niestety sprawia, że moja kawa po dziesięciu minutach jest już dla mnie za zimna. Mogłabym sobie przygotować kawę w kubku termicznym, ale nie lubię z nich korzystać w domu, dlatego wydziergałam otulacz na kubek. Wybrałam z moich zapasów włóczkę z merynosów Lang Yarns Merino + w kolorze musztardowym, bo to była jedyna włóczka, która kojarzyła mi się z jesienią. Jest bardzo przyjemna i mięsista w przerabianiu. Producent zaleca druty nr 4,5 – 5,5; ja dziergałam na 5. Zużyłam bardzo niewiele włóczki z jednego motka (motki ważą 50 g). Chętnych zapraszam do wykonania. JAK ZROBIĆ OTULACZ NA KUBEK Na początku musimy wykonać próbkę z wybranej włóczki na wybranym rozmiarze drutów. Próbka jest potrzebna, żeby wyliczyć odpowiednią liczbę oczek potrzebną do nabrania na…

Po ponad rocznej przerwie zabrałam się z powrotem za moje ulubione zajęcia 🙂Na początek udało mi się wydziergać komin, który jest lejący i przyjemnie otula szyję. Zużyłam dwa motki włóczki Lana Grossa Garzato Fleece . Komin przerabiałam na drutach nr 12. Producent włóczki zaleca druty nr 5 lub 5,5 ale zależało mi na luźnym splocie stąd wybór drutów nr 12.

Dobrnęłam do końca 🙂 Śpioszki na drutach skończone! Miałam spore problemy ze zrozumieniem zawiłego (i jak się później okazało błędnego) opisu wykonania ciuszka. O tym, że samo wykończenie było najbardziej czasochłonną i męczącą czynnością to muszę napisać. Przerobienie plisek przy dekolcie i podkrojach pach było jeszcze całkiem  przyjemne, ale wplatanie pozostałości nitek i zszywanie nogawek przy plątających się stu nitkach nie należało do najprzyjemniejszych doświadczeń 🙂 Doszłam do wniosku, że przerabianie na drutach głównej części śpioszek (czyli całej reszty) sprawiło mi najwięcej frajdy. Szczególnie miło było patrzeć jak tworzą się kolorowe paseczki. Jeśli chodzi o zużycie włóczki to jest praktycznie zerowe. Wykorzystałam cztery różne motki, ale z każdego z nich ubyła śladowa ilość. Śpioszki powstawały bardzo długo, ale nic dziwnego, że tak wolno, skoro każde zdanie opisu wykonania musiałam czytać przynajmniej 50 razy żeby cokolwiek zrozumieć 🙂 Dodam, że  śpioszki to mój pierwszy dziergany ciuszek, ale coraz bardziej podoba mi się robienie na drutach i mam nadzieję, że…