W końcu udało mi się dokończyć butelkowy sweter z krótkim rękawem. Wstyd się przyznać ile czasu leżał w szafie i czekał na swój moment. Bardzo lubię taki krój nosić zimą, bo jestem strasznym zmarźlakiem, a pod spód można założyć przylegającą bluzkę z długim rękawem i wtedy jest naprawdę ciepło 🙂

Krój swetra znalazłam w starej gazecie Sabrina 4/2015, model 4. Oryginalny model ma wywijany kołnierz i taki właśnie planowałam pierwotnie zrobić. Dodatkowo przód oryginalnego modelu zdobi warkocz, z którego zrezygnowałam. Do dziergania wybrałam włoską włóczkę firmy Mondial, Merino Maxi. Jest to mieszanka wełny z merynosów i akrylu pół na pół. Jest bardzo gruba, ciepła i niegryząca. Na sweter zużyłam niecałe 6 motków po 100g. Całość przerabiałam na drutach nr 7, a ściągacze na nr 8.

Muszę przyznać, że sweter przerabiało się bardzo przyjemnie, bo na dużych drutach można było szybko zobaczyć efekt. Trochę jednak przesadziłam z grubością włóczki. Kołnierz nie chciał się niestety ładnie wywijać i dekolt wykończyłam zwykłą pliską. Nie jest źle, ale trochę co innego planowałam.

Zszycie swetra okazało się największym problemem. Szwy boczne wyszły całkiem nieźle (zszywałam metodą mostkową), ale szwy ramion to trochę porażka. Przy następnym sweterku będę mądrzejsza i nie będę już zszywać ramion na prawej stronie 😉 Myślałam, że skoro szwy boczne zszywam na prawej stronie to szwy ramion też tak mogę. Zdecydowanie bardziej podoba mi się metoda zszywania ramion z pomocą trzeciego druta, którą wykorzystałam przy sweterku z Burdy.

Teraz po tym grubym swetrze marzy mi się jakiś zwiewny kardigan, który byłby dobry na okres wiosenno-letni.

Sweter z krótkim rękawem Sweter z krótkim rękawem

Sweter z krótkim rękawem Sweter z krótkim rękawem Sweter z krótkim rękawem

Zostaw komentarz