W ostatnim tygodniu dokończyłam sukienkę Julki, którą skroiłam jeszcze przed wakacjami. Model pochodzi z jak zwykle dość starej Burdy 12/2011. Jakoś nie nadążam za nowymi Burdami. Po pierwsze zawsze bardziej pasują mi modele ze starszych wydań, a po drugie ciągle mam jeszcze jakiś zaległy model do uszycia, dlatego podziwiam osoby, które na bieżąco wraz z nowym wydaniem Burdy pokazują ciuchy uszyte z aktualnego numeru. Ja jestem ciągle z tyłu 😉 Sukienkę uszyłam z dzianiny pętelkowej, którą kupiłam jako ostatnie 90 cm dostępne w Textilmar. Początkowo chciałam uszyć sobie z niej bluzkę, ale Julka nalegała na sukienkę więc powstała sukienka. Został mi już tylko marny skrawek materiału, z którego co najwyżej mogę sobie gacie uszyć 😀 Przy okazji sukienki przebrnęłam pierwszy raz przez szycie wpuszczanych kieszeni, dlatego momentami szło trochę wolno, ale przynajmniej zdobyłam nową umiejętność 🙂 Całość szyłam na overlocku, jedynie metkę doszyłam na zwykłej maszynie. Pliski rękawów musiałam trochę…